Voltified Energy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Młoda polska technologia w rozmowie o przyszłości rynku EV
Przyszłość polskiej elektromobilności nie powinna przyjechać do nas jako gotowe rozwiązanie stworzone gdzieś indziej. Powinna powstawać również tutaj – dzięki polskim inżynierom, przedsiębiorcom, naukowcom i zespołom technologicznym, które mają odwagę mierzyć się z problemami o europejskiej skali.
Właśnie z takim przekonaniem 3 września 2026 r. zespół Voltified Energy uczestniczył w spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Nie przyjechaliśmy wyłącznie z prezentacją i opowieścią o przyszłych planach. Przywieźliśmy wyniki własnych analiz, rozwijane rozwiązania technologiczne, fizyczny sprzęt diagnostyczny, doświadczenia z rynku oraz konkretne pytania dotyczące przyszłości baterii trakcyjnych w Polsce.
Rozmawialiśmy o jednym z największych wyzwań nadchodzących lat: jak przygotować polski rynek na rosnącą liczbę używanych samochodów elektrycznych i jak sprawić, aby ich zakup, finansowanie, ubezpieczenie oraz dalsze użytkowanie opierały się na wiarygodnych danych, a nie wyłącznie na deklaracjach.
MŁODY ZESPÓŁ. POLSKA TECHNOLOGIA. EUROPEJSKA AMBICJA.
Nie chcemy jedynie obserwować zmian zachodzących na rynku elektromobilności. Chcemy aktywnie uczestniczyć w ich tworzeniu.
Spotkanie, które było czymś więcej niż prezentacją startupu
Voltified Energy reprezentowali Gabriel Markut, mgr inż. Tomasz Piwowarski, mgr inż. Beata Staniszewska oraz Dariusz Chrzan. Ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska w spotkaniu uczestniczyli między innymi Adrian Bereda i Bartosz Arabik.
Główną część spotkania stanowiła około 45-minutowa prezentacja prowadzona przez Gabriela Markuta, Prezesa Zarządu Voltified Energy.

Przedstawiliśmy całą drogę projektu: od momentu zauważenia problemu na rynku używanych samochodów elektrycznych, przez pierwsze badania i rozmowy z jego uczestnikami, aż po budowę zespołu, rozwój MVP oraz wizję systemu, który może łączyć diagnostykę, certyfikat techniczny, cyfrową platformę danych i model wartości baterii.
Rozmawialiśmy również o przyczynach obecnych barier rozwoju elektromobilności, jakości informacji dostępnych dla kupujących, odpowiedzialności za interpretację danych, możliwości standaryzacji procesu diagnostycznego oraz o dalszym wykorzystaniu baterii po zakończeniu ich pierwszego życia w pojeździe.
Spotkanie nie miało charakteru jednostronnego wystąpienia. Była to merytoryczna wymiana wiedzy, podczas której mogliśmy zaprezentować nasze obserwacje, ale również poznać perspektywę przedstawicieli administracji publicznej i skonfrontować założenia technologiczne z pytaniami dotyczącymi całego rynku.
„Nie przyjechaliśmy do Ministerstwa wyłącznie z wizją. Przyjechaliśmy z wynikami badań, działającymi elementami technologii, sprzętem diagnostycznym i konkretnym planem dalszej walidacji. Chcemy pokazywać, że młody polski zespół może nie tylko zauważyć europejski problem, ale również rozpocząć budowę jego rozwiązania”.
Gabriel Markut, Prezes Zarządu Voltified Energy

45 minut prezentacji. Lata problemów rynku. Jeden kierunek: zaufanie
W samochodzie elektrycznym bateria trakcyjna jest jednym z najważniejszych elementów technicznych i ekonomicznych. Może wpływać na realny zasięg pojazdu, komfort eksploatacji, koszty potencjalnych napraw oraz jego wartość na rynku wtórnym.
Mimo to kupujący używany samochód elektryczny nadal często nie otrzymuje wystarczających informacji, aby samodzielnie ocenić jej rzeczywistą kondycję.
Przebieg pojazdu nie pokazuje pełnej historii baterii. Rocznik również nie wystarcza. Dwa egzemplarze tego samego modelu, wyprodukowane w podobnym czasie i posiadające zbliżony przebieg mogą różnić się sposobem ładowania, historią temperatur, balansem ogniw, liczbą cykli, profilem użytkowania i pozostałą pojemnością użytkową.
Na zewnątrz mogą wyglądać niemal identycznie.
Ich rzeczywista wartość może być jednak zupełnie inna.
To właśnie tutaj zaczyna się problem zaufania. Kupujący nie wie, jakie ryzyko przejmuje. Sprzedający samochód z baterią w dobrej kondycji nie ma prostego sposobu, aby wiarygodnie udowodnić przewagę swojego pojazdu. Bank lub leasingodawca musi zachowawczo szacować wartość rezydualną. Ubezpieczyciel potrzebuje rzetelnej podstawy do decyzji po zdarzeniu, a flota musi podejmować podobne decyzje wielokrotnie.
Brak danych nie zatrzymuje rynku.
Powoduje jednak, że rynek wycenia niepewność.
Największym kosztem rynku używanych EV nie zawsze jest uszkodzona bateria. Często jest nim brak wiedzy, czy bateria rzeczywiście jest uszkodzona.
#PokażBaterię: 100 ogłoszeń i wynik, którego nie można zignorować
Aby sprawdzić, jak jakość informacji o bateriach wygląda w praktyce, Voltified Energy przeprowadziło w ramach kampanii #PokażBaterię audyt 100 ogłoszeń używanych samochodów elektrycznych.
W badanej próbie:
– 19 ogłoszeń podawało wskaźnik SOH,
– 13 wspominało o wykonaniu testu lub diagnostyki,
– siedem wskazywało źródło przedstawionego wyniku,
– tylko dwa informowały o dacie przeprowadzenia badania.
Najważniejszy wynik był jednak inny.
0 NA 100
Ani jedno z analizowanych ogłoszeń nie udostępniało kupującemu weryfikowalnego raportu w treści oferty lub pod wskazanym linkiem.
Nie oznacza to, że każdy ze sprzedających nie posiadał żadnego dokumentu poza ogłoszeniem. Pokazuje jednak, że w chwili porównywania ofert klient nie otrzymywał kompletnego łańcucha informacji: wyniku, daty, metody, źródła oraz raportu, który można sprawdzić.
Sama liczba może wyglądać profesjonalnie. Jeżeli nie wiadomo jednak, kiedy została odczytana, z jakiego systemu pochodzi, jaką metodę wykorzystano i czego dokładnie dotyczy, jej wartość decyzyjna pozostaje ograniczona.
Wynik bez kontekstu jest informacją.
Dopiero wynik połączony z metodą, źródłem, datą i identyfikacją pojazdu może stać się dowodem.
Nadchodzi większy rynek używanych samochodów elektrycznych
Jednym z kluczowych tematów spotkania był przewidywany wzrost liczby używanych samochodów elektrycznych trafiających do Polski z innych rynków europejskich, w tym z państw sąsiadujących.
Wraz z dojrzewaniem europejskiego rynku EV coraz więcej pojazdów będzie zmieniało właścicieli. Część z nich trafi do Polski po zakończeniu leasingu, użytkowaniu flotowym, naprawach lub kilku latach eksploatacji na bardziej rozwiniętych rynkach elektromobilności.
To szansa na zwiększenie dostępności samochodów elektrycznych.
Jednocześnie jest to ogromne wyzwanie informacyjne.
Jeżeli odpowiednio wcześnie nie stworzymy porównywalnych zasad oceny baterii, do Polski mogą trafiać pojazdy o bardzo różnej kondycji, której przeciętny nabywca nie będzie w stanie samodzielnie zweryfikować.
Dlatego potrzebne są rozwiązania, które nie będą jedynie wyświetlały kolejnej liczby. Potrzebny jest proces obejmujący identyfikację pojazdu, kontrolowany odczyt danych, sprawdzenie ich jakości, opis warunków badania, interpretację oraz stworzenie dokumentu możliwego do zweryfikowania.
Właśnie nad takim podejściem pracuje Voltified Energy.
Pokazaliśmy technologię, nie tylko slajdy
Podczas spotkania zaprezentowaliśmy fizyczny zestaw diagnostyczny wykorzystywany w rozwijanym procesie badania.
W przypadku kompatybilnych pojazdów diagnostyka może odbywać się nieinwazyjnie, bez demontażu pakietu baterii, poprzez kontrolowany odczyt danych dostępnych za pośrednictwem złącza diagnostycznego i prowadzonej aplikacji.
Sam odczyt danych to jednak dopiero początek.
Informacje muszą zostać właściwie przypisane do pojazdu, sprawdzone pod kątem kompletności i spójności, opisane warunkami badania oraz powiązane z operatorem i wersją zastosowanej metody.
Dopiero wówczas można budować cyfrowy ślad pozwalający odpowiedzieć nie tylko na pytanie „jaki jest wynik?”, ale również:
– skąd pochodzi,
– kiedy został uzyskany,
– czego dokładnie dotyczy,
– jakie dane wykorzystano,
– jakie są jego ograniczenia,
– z jakim poziomem pewności można go interpretować.
Rozwijana przez Voltified Energy struktura dokumentacji zakłada trzy poziomy informacji.
Pierwszy to przejrzyste podsumowanie przeznaczone dla właściciela, kupującego lub osoby podejmującej decyzję.
Drugi to aneks techniczny zawierający parametry, warunki badania i ślad źródłowy.
Trzeci to interpretacja ekspercka, która wyjaśnia znaczenie odchyleń, ograniczenia badania oraz możliwe dalsze działania.
Nie budujemy kolejnego raportu do szuflady. Budujemy narzędzie, które ma pomagać podejmować realne decyzje.

SOH to wskaźnik. Certyfikat to dowód. BHV ma połączyć technologię z wartością
Jednym z najczęściej wykorzystywanych pojęć przy ocenie baterii jest SOH, czyli State of Health.
SOH jest ważnym wskaźnikiem opisującym szacowaną kondycję baterii, ale nie stanowi kompletnej odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące pojazdu.
Wynik może zależeć między innymi od algorytmu producenta, przyjętego punktu odniesienia, temperatury, poziomu naładowania, dostępności danych oraz historii kalibracji. Dwie wartości zapisane jako ten sam procent nie zawsze muszą oznaczać dokładnie to samo.
Certyfikat techniczny ma inne zadanie.
Powinien dokumentować, jaki pojazd i bateria zostały zbadane, kiedy przeprowadzono badanie, z jakich danych powstał wynik, jaką metodę zastosowano oraz jakie ograniczenia należy uwzględnić podczas jego interpretacji.
Jego rolą nie jest obiecywanie, że bateria nigdy nie ulegnie awarii. Jego rolą jest stworzenie możliwego do sprawdzenia dowodu jej kondycji w określonym momencie.
BHV, czyli Battery Health Value, jest rozwijanym przez Voltified Energy modelem, który ma połączyć techniczną ocenę baterii z jej znaczeniem ekonomicznym.
Chcemy dzięki niemu odpowiadać nie tylko na pytanie o kondycję, ale również o to, jak pozostała użyteczność, jakość dostępnych danych, scenariusz dalszego wykorzystania, naprawialność i koszt alternatywy wpływają na wartość baterii jako odrębnego aktywa.
Model BHV znajduje się obecnie na etapie MVP i walidacji. Jego wagi, progi i sposób mapowania parametrów technicznych na wartość ekonomiczną wymagają dalszej kalibracji, badań oraz niezależnej oceny.
Nie ukrywamy tego etapu.
Odpowiedzialna innowacja nie polega na tym, aby jak najszybciej ogłosić sukces. Polega na tym, aby konsekwentnie budować rozwiązanie, które wytrzyma techniczną i rynkową weryfikację.
Paszport baterii nie jest certyfikatem jej aktualnego stanu
Cyfrowy paszport baterii jest ważnym elementem nadchodzącego europejskiego systemu identyfikowalności.
Może porządkować informacje o pochodzeniu baterii, wykorzystanych materiałach, parametrach produktu oraz wybranych zdarzeniach z jej historii.
Nie oznacza to jednak, że sam paszport stanie się automatycznie niezależnym certyfikatem aktualnej kondycji baterii znajdującej się w używanym samochodzie.
Najprościej wyjaśnić to za pomocą analogii medycznej.
Paszport baterii jest jak dokumentacja medyczna pacjenta.
Zawiera informacje o jego historii, ale nie zastępuje aktualnego badania, diagnozy i interpretacji wyników przed podjęciem ważnej decyzji.
Dokumentacja medyczna może powiedzieć, jakie badania wykonano wcześniej, jakie zdarzenia odnotowano i z jakim pacjentem mamy do czynienia. Nie potwierdza jednak sama z siebie jego dzisiejszego stanu zdrowia.
Tak samo paszport może powiedzieć, z jaką baterią mamy do czynienia i jaka jest jej udokumentowana historia.
Diagnostyka odpowiada natomiast na pytanie: w jakim stanie bateria znajduje się teraz?
Certyfikat techniczny powinien następnie pokazać, w jaki sposób uzyskano wynik, na jakich danych go oparto i jak należy go rozumieć.
Paszport, diagnostyka i certyfikat nie muszą ze sobą konkurować. Mogą tworzyć uzupełniające się warstwy jednego ekosystemu zaufania.
Drugie życie baterii zaczyna się od odpowiedzialnej decyzji
Ważnym obszarem rozmowy było również second life, czyli możliwość wykorzystania baterii po zakończeniu jej pracy w samochodzie.
Pakiet, który nie spełnia już wymagań związanych z mobilnością, nie musi automatycznie tracić całej swojej wartości. W określonych warunkach może znaleźć zastosowanie na przykład w stacjonarnym magazynie energii.
Nie każda bateria powinna jednak otrzymać drugie życie.
Decyzja nie może opierać się wyłącznie na nominalnej pojemności lub jednej wartości procentowej.
Odpowiedzialna kwalifikacja musi rozpocząć się od bezpieczeństwa: oceny obudowy, izolacji, historii zdarzeń, ryzyka termicznego i identyfikowalności pakietu.
Dopiero później można analizować pozostałą użyteczność i opłacalność.
Jeżeli dane nie pozwalają na wiarygodną ocenę, właściwą decyzją może być ponowne badanie albo kwarantanna. Jeżeli bezpieczeństwo nie zostanie potwierdzone, dalszym kierunkiem powinien być kontrolowany recykling.
Najpierw bezpieczeństwo. Następnie użyteczność. Dopiero później ekonomia.
W przyszłości model BHV może wspierać ekonomiczną część takiej decyzji. Nie może jednak zastąpić procedur bezpieczeństwa.
Technologia ma pomagać w podejmowaniu lepszych decyzji, a nie upraszczać je kosztem odpowiedzialności.
Młodość nie jest dla nas ograniczeniem. Jest zobowiązaniem do działania
Voltified Energy jest młodym polskim startupem rozwijanym przez ludzi, którzy nie chcą czekać, aż ktoś inny rozwiąże problemy związane z transformacją transportu.
Projekt prowadzony przez 24-letniego prezesa wyrasta z energii młodych założycieli, a jednocześnie jest wzmacniany przez wiedzę i doświadczenie interdyscyplinarnego zespołu.
Łączymy ambicję z kompetencjami technicznymi, biznesowymi i rynkowymi.
Młodość daje nam szybkość działania, gotowość do kwestionowania utartych schematów i odwagę do podejmowania tematów, które jeszcze kilka lat temu wydawały się odległe.
Nie oznacza jednak zgody na technologiczne skróty.
Im większa może być rola naszego rozwiązania, tym większą wagę przykładamy do jakości danych, transparentności metod, walidacji wyników i odpowiedzialności za każdy wydany dokument.
„Nie chcemy, aby Polska była wyłącznie odbiorcą technologii tworzonych za granicą. Chcemy, aby była również miejscem, w którym powstają nowe rozwiązania, standardy i kompetencje. Jesteśmy młodzi, ale właśnie dlatego nie boimy się myśleć odważnie i działać na dużą skalę”.
Gabriel Markut, Prezes Zarządu Voltified Energy

Nie mamy kompleksów wobec większych organizacji ani zagranicznych rynków.
Jednocześnie mamy świadomość, że reputacji nie buduje się deklaracjami. Buduje się ją wynikami, konsekwencją, jakością pracy oraz gotowością do poddania własnych założeń krytycznej ocenie.
Dlatego każde kolejne spotkanie, badanie, partnerstwo technologiczne i etap MVP traktujemy jako część długoterminowego procesu.
Nie czekamy na przyszłość elektromobilności. Pracujemy nad narzędziami, które mają pomóc ją uporządkować. Tutaj, w Polsce.
Dialog pomiędzy technologią a administracją ma znaczenie
Problemy rynku baterii trakcyjnych nie należą do jednej branży.
Dotyczą jednocześnie ochrony konsumenta, transportu zeroemisyjnego, jakości danych, finansowania aktywów, likwidacji szkód, gospodarki o obiegu zamkniętym i rozwoju nowych kompetencji technicznych.
Dlatego tak istotny jest dialog pomiędzy startupami technologicznymi, administracją publiczną, nauką i uczestnikami rynku.
W trakcie spotkania rozpoznaliśmy kilka możliwych obszarów dalszej analizy:
– standard informacji o baterii dostępnej przed transakcją,
– porównywalność protokołów diagnostycznych,
– przygotowanie rynku na wzrost liczby używanych EV,
– wykorzystanie zagregowanych i zanonimizowanych danych do obserwowania trwałości parku samochodów elektrycznych,
– kwalifikację baterii do dalszego użytkowania,
– rozwój rynku second life,
– edukację konsumentów i profesjonalnych uczestników rynku.
Jedną z omawianych możliwości był ograniczony pilotaż, w którym można byłoby jasno określić cel, grupę pojazdów, zakres analizowanych danych, mierniki rezultatu oraz odpowiedzialność poszczególnych uczestników.
Na obecnym etapie są to kierunki robocze wymagające dalszych rozmów i ustaleń. Spotkanie nie oznacza zawarcia formalnego partnerstwa ani rekomendacji produktu przez Ministerstwo.
Jego znaczenie jest jednak dla nas bardzo duże.
Pokazuje, że tematy, nad którymi pracujemy od początku istnienia Voltified Energy, mają znaczenie wykraczające poza pojedynczy produkt czy jedną transakcję sprzedaży samochodu.
Zaufania nie buduje się jednym spotkaniem
Spotkanie w Ministerstwie Klimatu i Środowiska było dla naszego zespołu ważnym momentem.
Nie traktujemy go jednak jako mety ani gotowego potwierdzenia sukcesu.
Traktujemy je jako kolejny etap drogi, która zaczęła się od zauważenia realnego problemu, a dziś prowadzi nas do rozmów z przedstawicielami rynku, środowiska naukowego, administracji publicznej, sektora finansowego i ubezpieczeniowego.
Rozwijamy proces diagnostyczny, platformę Voltified Fleet Intelligence, strukturę certyfikatu technicznego i model BHV. Porządkujemy zasady pracy z danymi i przygotowujemy rozwiązanie do kolejnych testów w warunkach rynkowych.
Każdy taki krok pokazuje nam, że obrany kierunek ma sens.
Jednocześnie przypomina, jak duża odpowiedzialność wiąże się z technologią, która w przyszłości może wpływać na decyzje zakupowe, finansowe, techniczne i środowiskowe.
„Najbardziej motywuje mnie moment, w którym pomysł przestaje istnieć wyłącznie na slajdach, a zaczyna być przedmiotem poważnej rozmowy o przyszłości rynku. Wtedy człowiek widzi, że wszystkie wcześniejsze godziny pracy, niepewność i kolejne iteracje prowadzą do czegoś większego”.
Gabriel Markut, Prezes Zarządu Voltified Energy

To dopiero początek
Przed nami dalsza walidacja technologii, rozwój metodyki oraz kolejne rozmowy z podmiotami, które na co dzień podejmują decyzje dotyczące samochodów elektrycznych i baterii trakcyjnych.
Naszą ambicją nie jest stworzenie kolejnej zamkniętej bazy danych.
Chcemy rozwijać przejrzysty ekosystem, w którym istnieje porównywalny język wyników, możliwy do zweryfikowania ślad badania oraz możliwość bezpiecznego wykorzystania danych przez uprawnionych uczestników rynku.
Chcemy, aby dobra bateria mogła zostać wiarygodnie odróżniona od baterii obarczonej ryzykiem.
Aby kupujący wiedział, za co płaci.
Aby sprzedający mógł udowodnić jakość pojazdu.
Aby flota, bank, leasingodawca, serwis i ubezpieczyciel mogli podejmować decyzje na podstawie danych.
Aby bateria, która może nadal bezpiecznie pracować, nie była przedwcześnie kierowana do recyklingu.
I aby polskie rozwiązania technologiczne mogły aktywnie uczestniczyć w budowie europejskiego rynku elektromobilności.
ODWAGA URUCHAMIA ZMIANĘ.
TECHNOLOGIA NADAJE JEJ KIERUNEK.
WIARYGODNE DANE BUDUJĄ ZAUFANIE.
Do rozmowy zapraszamy dealerów, platformy sprzedażowe, floty, firmy leasingowe, banki, ubezpieczycieli, serwisy, rzeczoznawców, uczelnie, instytucje publiczne oraz partnerów technologicznych zainteresowanych pełnym cyklem życia baterii.
Kontakt:
[email protected]
voltified.pl
Jak rozpocząć rozmowę z Voltified Energy?
Podmioty zainteresowane pilotażem diagnostyki, integracją danych, certyfikacją, modelem BHV, badaniami rynku lub pełnym cyklem życia baterii zapraszamy do kontaktu pod adresem [email protected].
Nie czekamy na przyszłość elektromobilności.
Budujemy ją w Polsce.
